Archive for March, 2001

Letnia abolicja czynszowa

Saturday, March 31st, 2001

Na przełomie czerwca i lipca elbląska Rada Miejska rozpatrzy projekt uchwały dotyczącej częściowego umorzenia zaległości w opłatach czynszu lokatorom mieszkań komunalnych.

- Abolicja będzie dotyczyła jedynie osób znajdujących się w wyjątkowo trudnej sytuacji materialnej – zastrzega Henryk Słonina, prezydent Elbląga. – Każdy wniosek o umorzenie zaległości będzie wnikliwie i indywidualnie analizowany. Postępowania prowadzące do umorzenia długów nie będą odbywały się automatycznie.

Abolicja, zgodnie z zapewnieniami prezydenta miasta, nie dotyczy lokatorów mieszkań własnościowych pełnostandardowych lub wykraczających poza te standardy.

- Jeśli lokatorzy od momentu porozumienia się z nami zaczną regularnie opłacać czynsz, mogą liczyć na umorzenie długów – wyjaśnia Henryk Słonina. – W innym przypadku jest to niemożliwe.

Jak zapewnia prezydent, projekt uchwały, zanim trafi na sesję, będzie konsultowany z mieszkańcami miasta.

Autor artykułu: ZAK

Nie stresować zwierząt

Saturday, March 31st, 2001

Happeningi, warsztaty w szkołach, wystawy oraz ulotki – to niektóre z form działalności, jakie wybrało elbląskie Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne OIKOS na czas kampanii Życie bez Okrucieństwa.

- Celem tej kampanii jest uwrażliwienie ludzi na krzywdę, jaką wyrządzamy zwierzętom. Nie zakazujemy nikomu chodzić do cyrków czy nosić futra. Chcemy dostarczyć informacji, by ten wybór był świadomy – wyjaśnia Paweł Bloch, wiceprezes stowarzyszenia. – Kampania będzie trwała tak długo, jak będzie trzeba. Jedną z jej form będzie akcja: cyrk bez stresu dla zwierząt.

- Poprzez zbieranie podpisów pod petycją oraz przedłożenie ich władzom miasta będziemy się starać o to, by żaden cyrk nie wjechał do Elbląga.
Od poniedziałku stowarzyszenie uruchamia także Biuro Pośrednictwa Zwierząt Domowych. Dotąd, działając nieoficjalnie, znalazło nowy dom dla trzech psów.

W planach stowarzyszenia jest organizowanie akcji ekologicznych, takich jak Dzień bez Samochodu, a także wydawanie własnego biuletynu.

Autor artykułu: ani

Halex żąda pół miliarda

Saturday, March 31st, 2001

Elbląski Halex żąda od Ministerstwa Gospodarki 421 milionów złotych odszkodowania za wprowadzenie kontyngentu na węgiel. Od Głównego Urzędu Ceł firma domaga się 56 milionów zł.

Kwota której Halex żąda od GUC ma być zwrotem kosztów za węgiel zajęty na przejściach granicznych w Dorohusku i Małaszewiczach.

Odszkodowanie od Ministerstwa Gospodarki ma być zadośćuczynieniem za wszelkie straty, jakie Halex poniósł w związku w nałożeniem przez ministra gospodarki kontyngentu na węgiel, sprowadzany przez spółkę z Federacji Rosyjskiej. Elbląski Halex był największym importerem tego węgla w kraju.

Powołując się na decyzję ministra, urzędy celne nie wpuściły do Polski kilku tysięcy wagonów z węglem. Roman Niemyjski, prezes Halexu, odwołał się od decyzji urzędów do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W listopadzie 2000 roku sędziowie NSA w Lublinie stwierdzili, iż Ministerstwo Gospodarki wprowadziło kontyngent na rosyjski węgiel bezprawnie, ponieważ nastąpiło to na mocy decyzji administracyjnej, a nie rozporządzenia. Halex, powołując się na ten wyrok, wystąpił o odszkodowania.

- Wiem, że prezes Głównego Urzędu Ceł wystąpił o rewizję nadzwyczajną wyroku, nie wiem jednak dzisiaj, jakie są jej losy – powiedziała Krystyna Urbańska, rzecznik prasowy GUC.

Na rewizję czeka również Ministerstwo Gospodarki.

- Nasze stanowisko jest niezmienne, minister nie złamał prawa, to Halex działał bezprawnie, m.in. nie posiadał stosownych zezwoleń – twierdzi Paweł Badzio, rzecznik Ministerstwa Gospodarki. – Czekamy na rewizję.

Tomasz Laska z zarządu Halexu spodziewa się, że ani ministerstwo ani GUC nie będą chcieli wypłacić żądanej kwoty.

- Pójdziemy dalej do sądu – zapowiada Tomasz Laska.

Autor artykułu: Agnieszka Weiert

Zwolnienia w Daewoo

Saturday, March 31st, 2001

Trzysta osób straci pracę w elbląskim zakładzie Hanyang ZAS. Od tygodnia pracownicy otrzymują wypowiedzenia.

Zgodnie z planami restrukturyzacyjnymi do końca tego roku zwolnienia miały dotyczyć 125 osób. Niepewna sytuacja koncernu Daewoo Motors sprawiła jednak, że rozpoczęły się niespodziewane zwolnienia.

- W ubiegłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że dodatkowo zostanie zwolnionych 125 osób. W czwartek dostaliśmy wiadomość o przygotowywanych przez zarząd zwolnieniach kolejnych 50 osób – mówi Jerzy Brzeziński, przewodniczący zakładowej Solidarności 80.

W grupie zwolnionych są przede wszystkim osoby pracujące w produkcji. Mniejsza redukcja będzie wśród pracowników biurowych. Zwalniani pracownicy otrzymają odprawy.

- Osoby z 20-letnim stażem pracy dostaną po około 10 tysięcy złotych – dodaje Jerzy Brzeziński. – Tych osób jest jednak niewiele. Ze świadczenia przedemerytalnego skorzysta zaledwie 5 procent załogi.

Przedstawiciele działających na terenie zakładu pięciu związków zawodowych są zaskoczeni taką liczbą zwolnień.

- Zarząd nie konsultował z nami dodatkowych zwolnień – mówi szef Solidarności 80.

Zależy od kondycji
Tadeusz Rudowski, prezes zarządu zakładu Hanyang ZAS nie zaprzecza, że planowane są zwolnienia.
- 125 pracowników, którzy otrzymali wypowiedzenia 31 marca, na pewno otrzymają odprawy pieniężne – mówi Tadeusz Rudowski. – Nie potrafię dziś powiedzieć jednoznacznie, czy zarząd będzie miał pieniądze na odprawę dla pozostałych pracowników. To zależy od kondycji koncernu Daewoo.

Autor artykułu: Wiesława Gulska

Inwestycje w szpitalu wojewódzkim

Friday, March 30th, 2001

Modernizacja centralnej sterylizatorni w elbląskim szpitalu wojewódzkim kosztowała około 1,2 mln złotych. Jednak dzięki nowoczesnym urządzeniom do sterylizacji parowej i plazmowej pacjenci mogą czuć się bezpieczni. Nie grozi im zakażenie zanieczyszczonym sprzętem.

- Zakażenia szpitalne to bardzo poważny i trudny problem zarówno polskich jak i zagranicznych szpitali – mówi Małgorzata Twardowska, rzecznik elbląskiego szpitala wojewódzkiego. – Bezpośrednio na skutek takich zakażeń umiera w kraju 3 procent chorych, pośrednio są przyczyną 9 procent zgonów.
Zadaniem zmodernizowanej i unowocześnionej centralnej sterylizatorni jest zapobieganie występowaniu zakażeń.

- Teraz jesteśmy wyposażeni w sprzęt do sterylizacji parowej i plazmowej – mówi Elżbieta Gelert, dyrektor elbląskiego szpitala wojewódzkiego. – Posiadamy myjnię, gdzie dezynfekuje się narzędzia i nowoczesną myjnię ultradźwiękową, gdzie czyści się sprzęt mikrochirurgiczny.

Autor artykułu: ZAK

Meczowe emocje

Friday, March 30th, 2001

W niedzielne popołudnie elbląskich sympatyków kobiecej piłki ręcznej czekają duże emocje. W meczu ekstraklasy EB Start zagra z Piotrkowią Piotrków Trybunalski.

Przetrzebione kontuzjami elblążanki w ostatniej kolejce przegrały wyjazdowy mecz w Gliwicach z tamtejszą Sośnicą 26:30, natomiast ich niedzielne rywalki nieoczekiwanie zremisowały na własnym parkiecie z Zagłębiem Lubin 27:27. Wyniki te spowodowały, że piotrkowianki awansowały na piąte miejsce w tabeli i wyprzedzają EB Start lepszym bilansem bramkowym.
W dwóch meczach rundy podstawowej EB Start przegrał w Piotrkowie 23:39 i pokonał rywalki na własnym parkiecie 25:20.

Autor artykułu: am

Zmiany w zarządzie Elzam-Holding

Thursday, March 29th, 2001

Romuald Kubiczek, prezes zarządu i dyrektor generalny holdingu oraz Leszek Żórawski, zastępca prezesa, zrezygnowali z członkostwa w zarządzie spółki.

Tymczasem minister skarbu skierował do Prokuratury Rejonowej w Elblągu i Najwyższej Izby Kontroli wniosek o sprawdzenie gospodarności działań podejmowanych przez zarząd elbląskiego holdingu.

Zdaniem Krystyny Świerczyńskiej, rzecznika holdingu, zmiany w zarządzie mają charakter czysto formalny.

- Rezygnacje obu prezesów na pewno nie mają nic wspólnego z niedawnymi strajkami – twierdzi Krystyna Świerczyńska. – Prezesowi Kubiczkowi skończył się kontrakt czasowy, Leszek Żórawski zrezygnował z członkostwa w zarządzie. Pozostanie jednak w strukturach holdingu. Nie jest to naprawdę nic wielkiego.

Do czasu powołania nowego zarządu, obowiązki prezesa przejął Andrzej Gromek, dyrektor finansowy i główny księgowy, jednocześnie członek zarządu.
- Polityka rozwojowa, jaką prowadzi holding, będzie prowadzona dalej – zapewnia Krystyna Świerczyńska.

Tego właśnie obawiają się pracownicy spółek holdingu. Przypomnijmy: przez 23 dni ponad 100 pracowników dwóch elzamowskich spółek – Skrawmetu i Konstalu – okupowało budynek biurowca holdingu. Pracownicy domagali się m.in. odwołania zarządu, który ich zdaniem nie dba o rozwój spółek, a wręcz przeciwnie – wyprowadza pieniądze ze spółek do Warszawy. Zarzutów było o wiele więcej.

- Czas pokaże, czy decyzja rady nadzorczej, która przyjęła rezygnacje prezesów, była słuszna – twierdzi Maria Kosecka, przewodnicząca międzyzakładowej Solidarności. – Dalej twierdzimy, że niewiele zrobiono, mimo naszego protestu, by polepszyć sytuację pracowników holdingu i jego spółek.

Autor artykułu: Agnieszka Weiert, Agata Załuska

Kłopoty młodzieżowych zespołów MKS Truso

Thursday, March 29th, 2001

Pierwszy kwartał nowego roku upłynął w Międzyszkolnym Klubie Sportowym Truso w Elblągu pod znakiem wielu sukcesów indywidualnych i drużynowych.

Bardzo dobre wyniki osiągnęła młodzieżowa piłka ręczna w Elblągu, bowiem awans do (przynajmniej) półfinałów mistrzostw Polski wywalczyły drużyny młodziczek, młodzików, juniorek i juniorów młodszych, juniorek i juniorów. Oznacza to stuprocentowe wykonanie planu.

Wybornie grają też koszykarze MKS Truso (ćwierćfinały mistrzostw kraju w kategoriach kadetów i młodzików). Trzecie miejsce w 1/4 finałów MP siatkówki kadetów zajęła drużyna MKS Truso.
Mogłoby się wydawać, że pasmo osiągnięć przysparzających dużą liczbę punktów w rankingu UKFiS-u, zwłaszcza w grach zespołowych, powinno być jedynie powodem do radości.

Niestety życie weryfikuje te pozytywne emocje, a głównym powodem jest brak pieniędzy na pokrycie dużych wydatków związanych z uczestnictwem drużyn MKS Truso w rozgrywkach na szczeblu półfinałów czy finałów mistrzostw Polski.

Stanisław Pernal, dyrektor elbląskiego klubu nie rozstaje się z kalkulatorem. – Weźmy jako przykład finałowy turniej mistrzostw Polski w koszykówce juniorów starszych, do którego zakwalifikowała się nasza drużyna, odbędzie się w dniach 1-6 kwietnia w Lesznie. Na zawody pojedzie 15 zawodników, a koszt noclegu i wyżywienia organizatorzy skalkulowali na 57 zł za osobę. Wychodzi na to, że na uczestnictwo drużyny w finale wraz z kosztami transportu musimy wyłożyć siedem tysięcy złotych. Nie mam na to pieniędzy – stwierdza dyrektor.

Środki na podstawową działalność elbląskiego MKS Truso zapewnia lokalny samorząd. W przypadkach awansu drużyn na wyższy niż wojewódzki szczebel rozgrywek zaczynają się finansowe kłopoty. Interwencję zapowiedział już Wydział Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Elblągu. Natomiast Warmińsko-Mazurski Wojewódzki Związek Piłki Ręcznej wystąpił do Urzędu Marszałkowskiego o niezbędną pomoc finansową drużynom piłki ręcznej MKS Truso. Czynione są starania o pozyskanie dodatkowych środków z Wojewódzkiej Federacji Sportu.

Autor artykułu: am

Kolejki w ZUS

Thursday, March 29th, 2001

Klienci elbląskiego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, którzy chcą załatwić sprawy związane z rentami i zasiłkami, muszą czekać w długiej kolejce.

W nowej siedzibie ZUS przy ulicy Teatralnej do dyspozycji klientów jest kilka stanowisk. Klienci, którzy składają zwykłe deklaracje, nie czekają długo na obsługę. W dużo gorszej sytuacji są emeryci i renciści. Mają do dyspozycji tylko dwa stanowiska. Trzy pozostałe są nieczynne.

- Czekam już ponad dwie godziny – mówi Elżbieta Karpińska, rencistka.
Stoi w kolejce już po raz kolejny, by załatwić jedną sprawę.

Pani Elżbieta najpierw stała po druk, z którym udała się do lekarza. Potem ponownie przyszła do ZUS, żeby złożyć dokument.

- Nawet żeby złożyć podanie, też trzeba czekać długo w kolejce – skarży się Elżbieta Karpińska.
Oprócz świadczeń dla rencistów i emerytów w tych samych okienkach załatwiane są zasiłki pogrzebowe.

Zdaniem Ireny Rucińskiej, kierownika Inspektoratu ZUS w Elblągu, sprawy straszych klientów są skomplikowane. Trzeba poświęcić im więcej czasu.

- Dlatego kolejki są i będą – mówi kierownik Rucińska. – Normalnie czynne są trzy okienka. Gdy jest dużo klientów, zabieramy pracowników z innych stanowisk pracy i przenosimy do okienek.
Okazuje się, że niektórzy klienci nie muszą stać w kolejce.

- Nie wymagamy osobistego przynoszenia dokumentów – podkreśla Irena Rucińska. – Można je przesłać pocztą.

Również osoby ubiegające się o świadczenia pogrzebowe nie muszą przychodzić do ZUS osobiście. Mogą pisemnie zwrócić się o przesłanie druku, a ZUS przekazuje pieniądze na konto.

Autor artykułu: Karolina Krajewska

Niepewna przyszłość fundacji

Wednesday, March 28th, 2001

Aby wykupić dzierżawione od miasta grunty, Fundacja Końskie Zdrowie prawdopodobnie będzie musiała sprzedać dwa sportowe konie. Sytuacja fundacji jest nienajlepsza.

Władze miasta przedłużyły organizacji dzierżawę gruntów przy ul. Okólnik do końca roku, ale nadal nie ma ona pieniędzy na wykupienie ziemi na własność.

Skoro zaś nie jest właścicielem terenu, nie może pozyskać pieniędzy na remonty i rozbudowę ośrodka.
- To jest błędne koło, w którym tkwimy od kilku lat – mówi Zygmunt Obrycki, prezes Fundacji Leczenia Dzieci Niepełnosprawnych Hipoterapią Końskie Zdrowie. – Inwestorzy i sponsorzy pojawiają się i znikają, bo nie jesteśmy właścicielami gruntów.
Rada Miasta w końcu zgodziła się na sprzedaż fundacji prawie ośmiu hektarów ziemi po mocno obniżonej cenie, ale nawet kwota 32 tys., którą musiałaby ona zapłacić w pierwszej racie, jest dla niej zbyt wysoka.
- Jeśli nie będzie innego wyjścia, będziemy zmuszeni sprzedać dwa konie sportowe, choć cały czas liczymy na ofiarność darczyńców – dodaje Zygmunt Obrycki.

Rodzice dzieci korzystających z hipoterapii zastanawiają się, dlaczego samorząd chce zarabiać na dzieciach niepełnosprawnych, skoro w budżecie miasta taka kwota i tak niewiele znaczy. Urzędnicy twierdzą, że miasto nie może być rozrzutne.
- Jeśli fundacja zwróci się do Rady Miasta z prośbą o nieodpłatne przekazanie jej gruntów, to myślę, że radni jeszcze raz przeanalizują całą sprawę – twierdzi Arkadiusz Jachimowicz, przewodniczący Komisji ds. Rodziny Rady Miejskiej w Elblągu. – Skoro przekazuje się tereny uczelniom i innym podmiotom, to można je przekazać także fundacji, której działalność jest mieszkańcom potrzebna. Wcześniej trzeba jednak sprawdzić rzeczywistą sytuację finansową tej organizacji.

Autor artykułu: Jarosław Grabarczyk