Dzieci i młodzież, które nigdzie nie wyjeżdżają, mogą spędzić wakacje na kąpielisku miejskim w Elblągu lub na boiskach szkolnych. Plenerowe imprezy odbywają się tylko w weekendy.
- Tutaj nie ma co robić – mówi 15-letni Paweł z Elbląga. – Kiedy nudzi mnie oglądanie telewizji, to idę z kolegami na ławki i obserwujemy przechodniów. Jak będzie pogoda, będziemy chodzili na basen.
Miejskie kąpielisko przy ulicy Spacerowej czynne jest od minionej soboty. Na razie wstęp jest bezpłatny. Wczoraj temperatura wody wynosiła 19 stopni Celsjusza, świeciło słońce, więc plażowiczów nie brakowało.
- Dzieci i młodzieży nie odstraszyła nawet deszczowa, zimna aura. Pływali tuż po otwarciu – mówi Lucjan Jaroszyński, gospodarz kąpieliska. – Najczęściej przychodzą tutaj grupki podwórkowych znajomych, którzy nie mają co robić z wolnym czasem. Na razie nie pobieramy opłat za wstęp za basen.
Nieczynny już jest kryty basen przy ulicy Robotniczej. Zostanie otwarty dopiero po remoncie, we wrześniu.
- W czasie wakacji wszystkim chętnym udostępniamy stadiony przy ulicy Krakusa, Skrzydlatej i Agrykola – mówi Marek Glegoła, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Elblągu. – Dzieci wpuszczamy jednak tylko z dorosłymi opiekunami. Musimy to robić ze względów bezpieczeństwa. Zdarzało się, że na stadionie znajdowaliśmy pijane 12-latki.
Dzieci mogą także bawić się na boiskach szkolnych.
- Dzieci mogą do woli korzystać z boisk przy naszej szkole – zapewnia pracownik SP 1 przy ulicy Daszyńskiego. – Muszą jedynie przynieść ze sobą własne piłki. Nigdy w wakacje nie było u nas zakazu wstępu na teren przy szkole.
W kilku elbląskich szkołach podstawowych udostępnione zostały także sale gimnastyczne. Dzieci mogą korzystać z sali w określonych godzinach, pod opieką nauczyciela.
Dzieci, które nie wyjeżdżają z Braniewa, będą mogły skorzystać z półkolonii, organizowanych w ogólnopolskiego programu ZHP ,Bezpieczne wakacje”.
- Chcemy zapoznać dzieci z zasadami bezpiecznego poruszania się po drogach i korzystania z kąpielisk – mówi Mariusz Mazurek, komendant hufca ZHP Braniewo.
Autor artykułu:
Katarzyna Sarnik, set