Tracący trzy punkty do lidera piłkarze Polonii Olimpii Elbląg podejmują pretendującą do awansu Mrągowię Mrągowo. Dla Adama Borosa mecz ze Stomilem może być ostatnim w roli szkoleniowca Polonii Bart-Ex Pasłęk.
Polonia Olimpia goni lidera. Do prowadzącej w tabeli Granicy Kętrzyn podopieczni trenera Adama Fedoruka tracą tylko trzy punkty. Jutro o kolejne punkty będzie ciężko. – Nikogo nie trzeba przekonywać, że Mrągowia to groźny zespół. Świadczy o tym choćby ich miejsce w tabeli – mówi Adam Fedoruk, szkoleniowiec Polonii Olimpii. – Największym zagrożeniem dla nas mogą być Harasimowicz, Bicki, Wysocki, Dzigda i Hebda.
Bilans obu drużyn, które zagrają jutro w Elblągu, jest imponujący. W tym sezonie Mrągowia przegrała tylko jeden mecz – z byłym trzecioligowcem Jeziorakiem Iława (0:1). Poza tym odniosła trzy zwycięstwa i raz zremisowała, w rezultacie zajmuje 3. miejsce.
Polonia Olimpia nie przegrała jeszcze na własnym boisku. Jokerem trenera Adama Fedoruka w sobotnim meczu może się okazać Tomasz Wiercioch. Młody napastnik ostatnio grał w trzecioligowej Polonii Lidzbark Warmiński, ale kluby nie doszły do porozumienia w sprawie transferu i jutro prawdopodobnie zobaczymy Wierciocha po raz pierwszy w tym sezonie na boisku przy ul. Agrikoli. Do drużyny wraca również obrońca Piotr Moneta. Zabraknie za to Piotra Augustynowicza, który musi odpocząć po czterech żółtych kartkach. Mecz rozpocznie się o godz. 15.
W Pasłęku kibice zastanawiają się, czy w sobotnim meczu z rezerwami Stomilu Olsztyn miejscową Polonię po raz ostatni poprowadzi trener Adam Boros (sobota, godz. 14). Szkoleniowiec pasłęczan już dwa tygodnie temu zapowiedział swoje odejście, ale po spotkaniu z zarządem klubu odłożył rezygnację na dwa najbliższe mecze. Jutro Polonia Bart-Ex, po porażce z Mrągowią 1:2, zagra z kolejnym rywalem z górnej półki i raczej ma niewielkie szanse na zdobycie nawet jednego punktu. Stomil II zbiera do Pasłęka piłkarzy z szerokiego składu pierwszej drużyny: Rafała Szweda, Grzegorza Lacha, Grzegorza Kulpakę, Piotra Zagórskiego i Marka Kwiatkowskiego. A gospodarze zagrają bez Dariusza Tyburskiego i Piotra Sierockiego.
Błękitni Orneta, po pierwszej porażce w tym sezonie, zagrają w sobotę z Czarnymi Małdyty (początek o godz. 15.30). – Jeśli chcemy utrzymać się w czołówce tabeli, to musimy wygrać – mówi Stanisław Fijarczyk, trener Błękitnych. Będąca w najgorszej sytuacji spośród naszych czwartoligowców Zatoka Braniewo może podreperować swój dorobek punktowy w meczu z beniaminkiem Startem Nidzica (sobota, godz. 17).
Pozostałe mecze: Jeziorak – Orlęta, Warfama – Drwęca, Motor – Mazur, Płomień – Olimpia, Granica – Victoria
Autor artykułu: JK