W Elblągu i okolicach na turystów czeka wiele atrakcji. Przekonują o tym mapy turystyczne oraz przewodniki. Tymczasem konia z rzędem temu, kto mając mapę atrakcji turystycznych Wysoczyzny Elbląskiej znajdzie w okolicach Połonin zaznaczone na mapie kurhany, grodziska czy cmentarzyska.
Równie wielkie rozczarowanie czeka turystów, którzy w Bażantarni chcieliby znaleźć tajemniczą Skarpę Krystyny. Brak tablic informacyjnych powoduje, że turyści żegnają nasz region w przekonaniu, że niewiele można tu zobaczyć.
- Tablice informacyjne powinny stanąć przed ciekawymi obiektami naszego regionu, w miejscach atrakcyjnych dla turystów – przyznaje Stanisław Wojtasiak, szef Regionalnego Centrum Informacji Turystycznej – Wykonanie i ustawienie tablic to jednak koszty, na które wielu instytucji nie stać.
Szef centrum twierdzi, że były podejmowane np. rozmowy ze stroną kościelną, aby przed elbląską katedrą stanęły tablice informacyjne, pisane w różnych językach. Tablic nie ma do dzisiaj.
Wacław Krasowski, naczelnik Wydziału Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Elblągu przyznaje, że oznaczenie miejsc o dużych walorach turystycznych jest potrzebne. Uważa jednak, że o postawienie tablic powinny zabiegać bardziej towarzystwa turystyczne.
- Nie zdarzyło się, aby towarzystwo turystyczne wystąpiło z wnioskiem o ustawienie jakiejkolwiek tablicy informacyjnej np. przy grodziskach czy kurhanach – mówi Wacław Krasowski.
Naczelnik zapewnia, że gdyby docierały takie sugestie ze strony towarzystw turystycznych, to w miarę pozyskiwania pieniędzy, atrakcyjne turystycznie miejsca doczekałyby się stosownych oznaczeń.
Towarzystwa turystyczne mają w swoich statutowych obowiązkach m.in. odnawianie szlaków i propagowanie wiedzy historycznej o najcenniejszych pamiątkach naszego regionu. Członkowie towarzystwa turystycznego Carla Pudora odnawiają niebieski szlak turystyczny w Bażantarni.
- W przyszłym roku chcemy odnowić czerwony szlak – mówi Marian Tomaszewski, prezes Regionalnego Towarzystwa Turystycznego im. Carla Pudora. – Umieścimy także na trasie szlaku tablice informacyjne z nazwami wzgórz.
Marian Tomaszewski przypomina, że w Bażantarni mostki i wzgórza były oznaczane wielokrotnie. Niestety, tabliczki są stale niszczone.
- W ubiegłym roku pięć razy stawialiśmy tablice informacyjną przy mostku Elewów, za każdym razem zostały zniszczone – mówi M. Tomaszewski. – Skąd na to mamy wziąć pieniądze?
W gminach naszego regionu samorządowcy jeszcze nieśmiało, ale już z coraz większym przekonaniem mówią o turystyce jako sposobie na ożywienie gospodarczego regionu. W gminie Tolkmicko w lipcu została powołana komisja turystyki.
- Wiemy, które miejsca warto oznaczyć, choćby symbolicznie – mówi Maria Małysko, sekretarz gminy Tolkmicko. – Wiadomo, że takie miejsca wabią wytrawnego turystę.
Do tej pory jednak w gminie nie zostało oznaczone ani jedno ciekawe miejsce.
- Nie mamy pieniędzy na wykonanie tablic – tłumaczy Maria Małysko. – Chcemy jednak, aby za rok turysta, który odwiedzi naszą gminę, bez trudu trafił do miejsc interesujących. Być może w naszej gminie zatrzyma się dzięki temu na kilka dni dłużej.
Wokół Elbląga jest kilka przepięknych dworków, podcieniowych domów. Nieliczne mają oznaczenia. Wiele tablic jest nieczytelnych. Te, które ku radości turysty można rozszyfrować, informują o stylu architektonicznym danej budowli. Tabliczki pamiętają lata 60. ubiegłego wieku. O ich umieszczenie dbali wtedy konserwatorzy zabytków. W ostatnim dwudziestoleciu, kiedy część obiektów zabytkowych przeszła w ręce prywatne, oznaczenia przestały się pojawiać na zabytkowych obiektach. Konserwatorzy zabytków twierdzą, że nowym właścicielom nie zależy na umieszczaniu takich informacji. Gdyby jednak któryś z właścicieli chciał taką tabliczkę umieścić, pozwolenie musi wydać konserwator zabytków.
- Do tej pory jednak się nie zdarzyło, aby ktoś o takie zezwolenie wystąpił – mówi Jerzy Domino, inspektor do spraw ochrony zabytków Służby Konserwacji Zabytków w Elblągu.
Autor artykułu: Wiesława Gulska