Od stycznia o 10 gr podrożeją przejazdy pojazdami komunikacji miejskiej. Radni nie zgodzili się jednak na podniesienie ceny biletu, kupowanego u kierowcy.
Konieczność podwyżki o 10 gr cen biletów tramwajowych i autobusowych nie budziła żadnych wątpliwości radnych. Ogromne emocje wywołały natomiast propozycje ulg i zwolnień od opłat za przejazdy środkami komunikacji miejskiej.
Arkadiusz Jachimowicz w imieniu Komisji ds. Rodziny wnioskował o wykreślenie z wykazu osób uprawnionych do bezpłatnych przejazdów zasłużonych honorowych krwiodawców. W Elblągu jest to grupa ok. 700 osób.
- Ukłonem w ich stronę mogłaby być 50-procentowa ulga – proponował Arkadiusz Jachimowicz.
Aż 34 radnych nie zgodziło się z opinią komisji. Rada nie zaaprobowała też wniosku przewodniczącego Andrzeja Kempińskiego o całkowite zwolnienie z opłat żołnierzy służby zasadniczej, pozostawiając im uprawnienia do przejazdów ulgowych.
Na wniosek Marka Pruszaka radni obniżyli ze 165 zł do 150 zł cenę semestralnego biletu szkolnego.
- Uważam, że stać nas na kupno biletów. Dlatego proponuję wykreślenie radnych z wykazu osób uprawnionych do bezpłatnych przejazdów – wnioskował Przemysław Mańkut.
Przeciwnych pozbawieniu się tego przywileju było tylko trzech radnych.
Jerzy Wilk nie zgodził się z propozycją podniesienia ceny biletu kupowanego u kierowcy aż do 2,50 zł.
- To byłaby zbyt drastyczna podwyżka – argumentował radny. – Tym bardziej, że nie zawsze na przystanku można kupić bilet.
Większością głosów radni zdecydowali się na pozostawienie ceny biletu kupowanego w pojeździe na dotychczasowym poziomie (2 zł).
Autor artykułu: Grażyna Gosk