Archive for February, 2002

Elbląg. Zapowiedź zwolnień w Telekomunikacji

Saturday, February 16th, 2002

Przeniesienie dyrekcji do Olsztyna i zwolnienia pracowników w Elblągu mają, zdaniem prezesa zarządu Telekomunikacji Polskiej, poprawić… jakość obsługi klientów.

Z pytaniami dotyczącymi przyszłości elbląskiego obszaru Telekomunikacji do prezesa zarządu firmy wystąpił elbląski poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski.

- Zaniepokoiły mnie zapowiadane w elbląskiej Telekomunikacji zmiany, które zakładają zdecydowane ograniczenie funkcji elbląskiego obszaru, wyprowadzenie wszystkich funkcji kierowniczych z Elbląga i ograniczenie tu zatrudnienia – mówi Witold Gintowt-Dziewałtowski. – W tym samym czasie w Olsztynie przewidziano lokalizację dyrekcji siedmiu pionów firmy. W Olsztynie siedem dyrekcji, w Elblągu – żadna. To dla mnie szokujące i niezrozumiałe.

Interpelacja została wysłana 3 grudnia. Odpowiedź na nią wysłano dopiero 22 stycznia, czyli na długo po ustawowym terminie.
- Koncentrujemy się na zapewnieniu klientom usług najwyższej jakości, ulepszamy organizację firmy, zwiększamy efektywność pracy, obniżamy koszty. Przeprowadzane zmiany, m.in. w Elblągu, wynikają z tych właśnie przesłanek – twierdzi Marek Józefiak, prezes zarządu TP SA. – Decyzje o zmianie struktury zarządzania mają bardzo solidne podstawy ekonomiczne i w żaden sposób nie pogorszą jakości obsługi klientów, wręcz przeciwnie. Robimy wszystko, aby zmiany w zatrudnieniu były jak najmniej dotkliwe. Pracownikom, którzy objęci zostaną programem restrukturyzacji zatrudnienia, staramy się zaoferować pracę w innej komórce organizacyjnej, w innej miejscowości, a nawet w innym podmiocie gospodarczym.

Autor artykułu: Agata Załuska

Elbląg. Pod nadzorem Komisji Europejskiej

Saturday, February 16th, 2002

Pięć ofert wpłynęło na pierwszy międzynarodowy przetarg na budowę dróg dojazdowych do mostu w ciągu ul. Brzeskiej. Najprawdopodobniej wykonawca już w marcu wejdzie na plac budowy.

Wczoraj, gdy zegar na ratuszowej wieży oznajmił godzinę 11, przewodniczący komisji przetargowej Andrzej Topolewicz zaczął otwierać pierwszą paczkę z ofertami. Dokumenty przetargowe pobrało 11 firm. Na złożenie oferty zdecydowało się 5 przedsiębiorstw. Od początku nad pracą komisji czuwał Rafał Szakalinis, obserwator z ramienia Komisji Europejskiej.

- Zadanie obejmuje budowę dróg dojazdowych do mostu z fragmentem północnej obwodnicy miasta, remont ul. Radomskiej oraz modernizację wiaduktu nad linią kolejową w ciągu ul. Nowodworskiej – przypomniał Andrzej Topolewicz.
Gdańskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych powyższy zakres prac mogłoby wykonać za 5 mln 513 tys. 188 euro. Dromex z Warszawy podał w ofercie cenę – 5 mln 963 tys. 493 euro. Bögl-Bud ze Szczecina wycenił roboty na 6 mln 39 tys. 490,47 euro. Płockie Przedsiębiorstwo Robót Mostowych (wykonawca mostu) zażądałby za swoje usługi 7 mln 347 tys. 558 euro, a Polski Asfalt z Warszawy – 5 mln 638 tys. 490,10 euro.

- Przewidziałem, że wpłyną oferty między 5 a 6 mln euro. Gdyby wszystkie propozycje opiewały na ponad 7 mln euro mielibyśmy kłopoty – nie ukrywał prezydent Henryk Słonina. – Musielibyśmy albo dołożyć pieniądze z własnej kasy, albo powtórzyć przetarg. A bardzo bym tego nie chciał, gdyż i tak inwestycja opóźniona jest co najmniej o rok.

Prawie gotowy most – jego budowa kosztować będzie ok. 18 mln zł – już od ubiegłego roku czeka na drogi dojazdowe.
- Wyniki przetargu będą podane do publicznej wiadomości najwcześniej za 2 tygodnie, po ich zatwierdzeniu przez Komisję Europejską – zapowiedział Rafał Szakalinis.
Prezydent przewiduje, że wykonawca już w marcu będzie mógł wejść na plac budowy.
- Zależy nam zwłaszcza na szybkim wyremontowaniu wiaduktu, tak, by w sezonie letnim mógł już służyć zmotoryzowanym – podkreślił prezydent. – Przewidujemy, że całość zadania może być wykonana w ciągu 9 miesięcy.

Wybudowanie przeprawy mostowej w ciągu ul. Brzeskiej ustrzeże miasto przed grożącym mu widmem zapaści komunikacyjnej.
- Wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się na naszych ulicach po godzinie piętnastej – podkreślał prezydent. – Budowa przeprawy to jedna z najważniejszych inwestycji w historii miasta. Dzięki niej będzie można między innymi wyprowadzić z miasta samochody ciężarowe.
Miasto musi pokryć 20 proc. kosztów przedsięwzięcia. Resztę pieniędzy samorząd pozyska z programu Phare 2000 i budżetu państwa.

Grażyna Gosk

Autor artykułu: Grażyna Gosk

Elbląg. Kandydat na prezesa

Friday, February 15th, 2002

Sędzia Jacek Pietrzak jest kandydatem na nowego prezesa Sądu Okręgowego w Elblągu. Kandydata zgromadzeniu, w skład którego wchodzą sędziowie Sądu Okręgowego i Sądów Rejonowych z okręgu elbląskiego, zaproponował przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości.

- Zgromadzenie poparło kandydaturę sędziego Pietrzaka na prezesa w 100 procentach – powiedziała nam sędzia Ewa Mazurek, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.

Sędzia Pietrzak ukończył wydział prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W latach 1983-92 pracował w Prokuraturze Rejonowej w Elblągu. Od 1992 roku pracuje jako sędzia, najpierw w Sądzie Rejonowym w Elblągu, potem w Sądzie Wojewódzkim i Okręgowym w Elblągu. Orzeka w sprawach karnych. W tym roku ukończy 46 lat.

Dotychczasowy prezes SO Wojciech Kurkiewicz, który pełnił funkcję przez dwie ostatnie kadencje, zgodnie z prawem nie mógł po raz trzeci zostać prezesem SO.

Teraz po zaakceptowaniu kandydata przez zgromadzenie swoją opinię przedstawi prezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Ostateczna decyzja należy do ministra sprawiedliwości.

Autor artykułu: AKT

Elbląg. Dzień Piekarczyka?

Friday, February 15th, 2002

Ustanowienie Dnia Piekarczyka zaproponował podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej radny Andrzej Tomczyński.

- Piekarczykowi, zarówno temu z legendy, jak i współczesnym piekarzom elbląskim mógłby być poświęcony jeden z dni podczas organizowanych corocznie Dni Elbląga – postulował radny. – Do udziału w nim można zapraszać piekarzy z całej Polski i z zaprzyjaźnionych z nami miast.

Najlepszą okazją do ustanowienia święta, które mogłoby wypromować Elbląg w kraju, byłoby – według radnego – planowane na czerwiec odsłonięcie pomnika Piekarczyka. Odlany z brązu pomnik o wysokości ok. 1,60 m ma stanąć pod Bramą Targową. Moment jego pojawienia się na starówce ma się zbiec z zakończeniem modernizacji ul. Stary Rynek, która – po odnowie – pełniła będzie funkcję staromiejskiego deptaka.

Jak głosi legenda, 8 marca 1521 roku piekarczyk powstrzymał krzyżacki atak na miasto. Napastnicy już przekraczali bramę, gdy dzielny czeladnik łopatą odciął linę podtrzymującą kratę. Do dzisiaj zachował się w murze odcisk legendarnej łopaty.

Autor artykułu: gog

Frombork. Kino wznowi działalność

Friday, February 15th, 2002

Już wkrótce zostaną wznowione projekcje w kinie ,Fregata”, przy ul. Rynek.

- W czwartek po blisko dwuletniej przerwie, technicy z Gdańska uruchomili i zakonserwowali projektory – mówi Andrzej Kowalski, ajent kina, jednocześnie szef elbląskiej ,Syreny”. – Termin rozpoczęcia działalności zależy od warunków atmosferycznych. Kino będzie uruchomione, gdy temperatura w budynku osiągnie 18 stopni.

Ajent zastanawia się nad zainstalowaniem ogrzewania elektrycznego, jednak to jego zdaniem podwyższyłoby koszt biletów.

Z sali kinowej będzie mogło jednorazowo korzystać 80 osób. Repertuar będzie pokrywał się z repertuarem elbląskiej ,Syreny”. W niedzielne przedpołudnia będą się odbywały poranki dla najmłodszych.

Autor artykułu: key

Orneta. Kłusują z przyzwyczajenia

Thursday, February 14th, 2002

Kłusownictwem zajmują się głównie mieszkańcy byłych pegeerów. Według leśników większość z nich poluje na dziką zwierzynę dla przyjemności.

Nadleśnictwo Orneta, obejmujące 120 tys. ha, jest miejscem nielegalnego zarobku dla kłusowników z gmin Orneta, Lubomino, Pieniężno, Płoskinia i Lelkowo.

Zdaniem leśników wśród kłusowników przodują mieszkańcy gm. Pieniężno i wsi Opin (gm. Orneta).

- Większa ich część robi to z zamiłowania i przyzwyczajenia – kiedyś kłusowali, by mieć co zjeść. Bardzo często zdarza się, iż podczas rewizji mieszkań znajdujemy zepsute mięso, pochodzące z zabitej zwierzyny – mówi jeden z leśników. – Jednak są też i tacy, które w ten sposób dorabiają do zasiłku. Dziczyznę można zjeść lub sprzedać.

Łupem nielegalnych myśliwych pada przede wszystkim gruba zwierzyna: sarny, dziki i jelenie. Kłusownicy używają wnyków, sideł i potrzasków; rzadko broni palnej.

Z plagą kłusownictwa walczą leśnicy i funkcjonariusze straży leśnej. Jednak, pomimo, iż od czterech lat obszar lasów należących do Nadleśnictwa Orneta wzrósł o ponad 8 tys. ha, liczba strażników nie zwiększyła się.

- Nawet, gdy kłusownicy zostaną ujęci z martwą zwierzyną, to tłumaczą, iż właśnie ją znaleźli i niosą do leśniczego – mówi nadleśniczy Marek Kołkowski.
Jednak w ubiegłym roku wszczęto trzy postępowania karne przeciwko kłusownikom.

- W mieszkaniach podejrzanych policja zarekwirowała 60 wnyków – mówi Kołkowski.

Według prawa łowczego kłusownikom grozi kara więzienia do 3 lat.

Autor artykułu: Aleksandra Padyjasek

Elbląg. Ciężki los przewoźników

Thursday, February 14th, 2002

Obowiązujące od niedawna nowe opłaty, a także coraz wyższe podatki i ceny paliw zwiększają koszty transportu. Przewoźnicy biją na alarm.

Szefowie wielu firm transportowych twierdzą, iż w ich branży żyje się coraz ciężej. Koszty przewozów ciągle rosną, a ceny świadczonych usług muszą być konkurencyjne. Niektórzy przewoźnicy już zrezygnowali z prowadzenia działalności, inni jakoś jeszcze przędą.

- Od kilku lat z roku na rok jest coraz gorzej, ale to jeszcze nie koniec – mówi Kazimierz Borejko, właściciel jednej z elbląskich firm przewozowych. – Obowiązująca od tego roku nowa ustawa o transporcie drogowym nakłada na nas kolejne obciążenia. Teraz dodatkowo musimy np. płacić za korzystanie z dróg krajowych.

Tzw. winiety, będące potwierdzeniem uiszczenia takowej opłaty, można kupić m.in. w urzędach celnych i pocztowych. Za ich brak, podczas kontroli drogowej, policjanci będą karali mandatami.

- Kolejna nowość, to czekające nas wpłaty tzw. zabezpieczeń za każdą posiadaną ciężarówkę – informuje przedsiębiorca transportowy. – Taka kaucja za pierwszy samochód wyniesie 3 tys. euro, a za każdy następny tysiąc euro.

Poza tym każdy, kto prowadzi usługi transportowe, ma dwa lata na to, by uzyskać licencję, a z tym wiążą się kolejne koszty.

- Właściwie jesteśmy już przygotowani do wydawania takich licencji, ale żadna firma nie złożyła jeszcze odpowiednich dokumentów – mówi Janina Gajewska z Wydziału Komunikacji i Transportu Starostwa Powiatowego w Elblągu, obsługującego powiat ziemski.

Przewoźnicy, działający na terenie miasta, o podobną licencję mogą się ubiegać w odpowiednim wydziale Urzędu Miejskiego.

- Nowe koszty, to nie wszystko – wyznaje jeden z przedsiębiorców. – Od tego roku średnio o ok. 30 proc. wzrósł też lokalny podatek od środków transportowych, a poza tym ciągle drożeje paliwo.

Klienci tych firm nie godzą się jednak na podwyżki stawek za usługi transportowe. Działalność przestaje się opłacać.

Autor artykułu: Jarosław Grabarczyk

Braniewo. PKP oszczędza na klientach

Wednesday, February 13th, 2002

Podróżni narzekają na funkcjonowanie kas na dworcu kolejowym w Braniewie. Kasy są otwierane dopiero na pół godziny przed odjazdem pociągu.

Krótki czas pracy kas, uniemożliwia podróżnym wcześniejsze kupno biletów. Przed okienkami tworzą się długie kolejki. Część podróżnych, by zdążyć na pociąg kupuje bilety u konduktorów.

Godziny otwarcia kas ograniczono w ramach nowej polityki oszczędnościowej realizowanej przez dyrekcję PKP w Olsztynie.
- Kasy prowadzi, na nasze zlecenie, prywatna firma. Zatrudnia ona kasjerki, które od sprzedaży biletów mają prowizję – mówi Stanisław Wojciechowski, naczelnik Sekcji Pasażerskiej PKP w Olsztynie.

Według naczelnika podróżni w Braniewie nie mają powodów do utyskiwań. – 30 minut wystarczy, by wszyscy mogli kupić bilety – uważa Wojciechowski.
Odmienne zdanie mają podróżni.
- To skandal, że kasy na międzynarodowym dworcu PKP w Braniewie są otwierane ,za pięć dwunasta” – mówi jeden z podróżnych. – Kilka dni temu nie zdążyłem do kasy i musiałem kupić bilet u konduktora. Za wypisanie biletu zapłaciłem dodatkowo 5,80 zł.

Problemy pasażerów nie kończą się na kupnie biletu. W oczekiwaniu na otwarcie kas mogą oni korzystać jedynie z hali dworcowej (dwie ławki!), ale tylko za dnia. Bufet zamknięty jest na kłódkę.
- Kończę lekcje o godz. 14, a pociąg w kierunku Elbląga odjeżdża dopiero po godz. 17. Gdzie mam się podziać? – pyta jeden uczniów Liceum Ekonomicznego w Braniewie. – Kiedyś istniała jeszcze poczekalnia i bufet, gdzie można było odpocząć w cieple. Teraz o ,głodzie i chłodzie” czekam na odjazd mojego pociągu.

Autor artykułu: Ewa Kasprzycka

Elbląg. Olimpijskie zmiany

Monday, February 11th, 2002

Lokalna telewizja na czas igrzysk w Salt Lake City przesunęła swoje programy, rozpoczynając je o godzinie 18. Każda godzina podzielona jest na 4 kwadranse – aktualności i zaproszenia, Wiadomości Elbląskie, sport i ciekawostki oraz publicystykę lokalną.

Wiadomości Elbląskie zostały przesunięte do pierwszego kwadransa, dwukrotnie w ciągu godziny emitowany jest też przegląd najciekawszych artykułów naszej gazety – ,Co Dziennik Elbląski?”.

Autor artykułu: ed

Elbląg. Kieszonkowcy w autobusach

Monday, February 11th, 2002

Nieznany sprawca w autobusie ZKM linii numer 7 okradł jedną z pasażerek. Grażyna K. straciła saszetkę z pieniędzmi i dokumentami. Straty oszacowała na 450 złotych. Ofiarą kieszonkowca stał się także inny pasażer autobusu miejskiego. Piotr L. stracił telefon komórkowy, który złodziej wyjął mu z kieszeni.

Autor artykułu: daga